Trudna rozmowa w sypialni

Wracacie zmęczeni z pracy, zlew znów pełen brudnych naczyń, żarówka w przedpokoju spalona od tygodnia, potykasz się o rozrzucone buty, w lodówce pustki a za godzinę niespodziewanie zapowiedzieli się goście. Frustrację hodujemy w sobie każdego dnia, aż czara goryczy przelewa się zwykle w najmniej odpowiednim momencie.

Najtrudniejszym jest dostrzec negatywne zmiany, które zaszły poniekąd samoistnie. Przestajecie zwracać uwagę na te niepozmywane naczynia czy spaloną żarówkę. To „znieczulenie” rozszerza się na kolejne aspekty Waszego życia i dopóki nie wydarzy się coś, po czym się ockniecie, nic się nie zmieni. Uświadomienie sobie, że codzienne obowiązki Was przytłoczyły i żyjecie na autopilocie jest momentem przełomowym – ziarenkiem, od którego zaczyna się praca nad nawykami, które nieświadomie wprowadziliście do swojego życia.

Wróćmy przez chwilę do początku znajomości, kiedy para się poznaje. Skupiacie wtedy uwagę wyłącznie na drugiej osobie, uczycie się jej, obserwujecie. Jesteście wobec siebie uważni. Kolejną falę ekscytacji dostarczają Wam zaręczyny i przygotowania do ślubu. Z biegiem lat wkrada się jednak do Waszego życia codzienność i o tym jak sobie z nią radzić pisałam w pierwszym poście z tego cyklu – „Małżeństwo jest fajne”. Co zrobić, kiedy jednak się zapętlicie?

Ustalcie problem

Któreś z Was poczuło impuls, że Wasze życie nie może dłużej tak wyglądać. Powiedz o tym partnerowi, bo każde z Was powinno zastanowić się czego oczekuje od drugiej osoby. Kiedy będziecie gotowi zakomunikujcie sobie te oczekiwania wprost:
„Chciałabym, abyś odkładał brudne naczynia do zlewu, ponieważ potrzebuję większego ładu w mieszkaniu”,
„Chciałbym, abyśmy robili listę zakupów, żeby nie tracić czasu na chodzenie po sklepie”.
Ważne jest, aby każde z tych oczekiwań było poparte jakąś Waszą wewnętrzną potrzebą, a nie tylko „bo tak”.

Odpowiedzcie sobie na pytanie „Dlaczego?”

Dlaczego nadal jesteśmy razem, skoro jest nam źle i działamy sobie na nerwy? Gdzie są Ci ludzie, którzy tak bardzo za sobą szaleli? Gdzie ich zgubiliśmy?

To samo dobrze byłoby zrobić do każdego z oczekiwań:
„Dlaczego stało się tak, że przestałeś odkładać naczynia?”,
„Dlaczego nie robimy listy zakupów, dzięki której zaoszczędzimy czas?„

I jak pewnie się domyślacie nie liczy się tutaj odpowiedź „Nie wiem.”. Ale „Bo Ty i tak zawsze po mnie posprzątasz” już jak najbardziej, wtedy masz sygnał, że sama jesteś sobie winna – zamiast zakomunikować, że Ci to nie odpowiada – robiłaś coś za niego. Kiedy już wiecie co i dlaczego możecie zacząć pracę nad zmianą nawyków.

Wprowadźcie do swojego życia codzienną pielęgnację relacji

Zaparzcie swoją ulubioną herbatę i wypijcie ją wspólnie w spokoju na balkonie czy w ogrodzie. Dajcie sobie pół godziny uwagi skierowanej wyłącznie na małżonka. Wysłuchajcie się nawzajem, ale nie rozmawiajcie o tym, że trzeba zmienić opony w samochodzie czy zapisać dzieci do przedszkola. Powiedzcie sobie nawzajem o uczuciach jakie w Was się pojawiają. Co lubicie, a co Wam nie odpowiada, ale bez pretensji czy żalu. Takie małe codzienne czynności bardzo pomagają w utrzymaniu zdrowej relacji.

Umówcie się na randkę

Tak, dobrze widzisz. Znam kilka małżeństw, które po latach umawiają się na randki i bardzo im to służy. My jeszcze nie doszliśmy do tego etapu 😉

Wyjedźcie gdzieś tylko we dwoje

Na weekend, albo cały tydzień w zależności od Waszych możliwości. Możecie też czasem odstawić dzieci do dziadków, zamknąć się w domu i przez cały weekend robić to o czym pisałam w poście „5 sposobów na małżeńskie popołudnie” 🙂

Nie jestem ekspertem w dziedzinie relacji. Post powstał na bazie doświadczeń jakich doznało moje małżeństwo w zeszłym roku podczas mojej choroby, kiedy wszystko wywróciło się do góry nogami. Do dziś jeszcze nie udało nam się do końca odbudować tego co zostało uszkodzone, jesteśmy na punkcie trzecim, choć i to nie zawsze nam wychodzi. Ale najważniejsza jest świadomość tego nad czym należy pracować i chęci, reszta przyjdzie z czasem 🙂

To już ostatni mój post z cyklu „Małżeństwo jest…”, ale pamiętajcie, że akcja trwa aż do 14 lutego i na innych blogach znajdziecie jeszcze mnóstwo informacji i inspiracji na temat małżeństwa 🙂