Planer

O tym, że plan jest niczym a planowanie wszystkim mówił generał Eisenhower. Z definicji plan jest wynikiem planowania, nie istnieje on zatem samodzielnie. Planowanie zaś to nic innego jak proces twórczy, podczas którego definiujemy co chcemy osiągnąć i kreujemy ścieżkę do tego, czyli odpowiadamy sobie na pytanie jak to zrobimy, rozpisując kolejne kroki. Plan jest tylko zapisem pomocnym w osiąganiu kolejnych celów. Dość teorii, przejdźmy do praktyki 🙂

Jeśli czytacie mnie regularnie to wiecie, że rok temu miałam zaplanowaną każdą minutę mojego życia. Kalendarz pękał w szwach, a ja miałam kolejne i kolejne obsuwy, bo brałam na siebie za dużo. Potem nadszedł czas na brak jakiegokolwiek planowania i odpoczynek, podczas którego wiele rzeczy w głowie sobie poukładałam i doszłam do wniosku, że nie mogę wrócić do dotychczasowego systemu planowania ani funkcjonowania. Zaczęłam zatem kombinować z różnymi planerami, ale żaden nie do końca mi odpowiadał. Wtedy postanowiłam stworzyć coś własnego. Coś na podobieństwo bullet journal. Kilka miesięcy zajęło mi ułożenie go w sposób przejrzysty i funkcjonalny. Dziś nadszedł dzień, w którym dzielę się z Wami efektami mojej pracy. Pobrać możecie go tutaj, a poniżej znajdziecie kilka informacji o tym jak ja pracuję z Życiowym Planerem.

Górna linijka

Tu sprawa jest prosta – wpisuję wyłącznie informacje o świętach, urodzinach czy rocznicach.

Dzień

To miejsce na wydarzenia lub rzeczy, które muszą być zrobione danego dnia – spotkania, rachunki do zapłacenia, planowane posty na blogu czy w mediach społecznościowych. Dzięki temu, że nie ma podziału na godziny możesz tu zapisać nawet jadłospis na cały dzień. Zupełna dowolność – fajne, prawda? 😉

Najważniejsze

I tu jest najważniejsze – podział listy „To Do” na trzy grupy: ważne, pilne oraz inne. Jak z tym pracować? Możesz spisywać rzeczy, które masz do zrobienia na oddzielnej kartce (jednej!). Ja każdej niedzieli wieczorem siadam i segreguję zapisane zadania – najpierw zaznaczam rzeczy, które są do zrobienia w nadchodzącym tygodniu, a następnie przyporządkowuję każdy zaznaczony punkt do jednej z trzech grup.

WAŻNE – tu zwykle trafiają plany zawodowe jak przygotowanie wyceny produktów, zdjęcia, publikacja w sklepie, wszelkiego rodzaju rozliczenia z urzędami.
PILNE – ostatnio niezwykle rzadko korzystam z tej tabeli, ale tu trafiają rzeczy, które zwykle wcześniej były ważne, nie wykonałam ich z jakiegoś powodu i w danym tygodniu MUSZĘ to zrobić, bo goni mnie termin.
INNE – to rzeczy, o których na pytanie „Co się stanie jak tego nie zrobię?” odpowiadasz „NIC.”, czyli: prasowanie, kupić buty, zapisać się do fryzjera, itp. 🙂

Teraz już wiesz jak korzystać z Życiowego Planera 🙂 Pamiętaj jednak, że jak weźmiesz na siebie za dużo, żaden planer Ci nie pomoże. Sortuj zadania bezwzględnie (być może okaże się, że część z tych wypisanych na pierwszej kartce możesz oddelegować, albo są na tyle nieistotne, że zdecydujesz się zrezygnować z ich wykonania). Początki zmiany systemu planowania bywają trudne, ale próbuj, bo tylko dzięki próbom możesz wypracować własny niezawodny system. Mam nadzieję, że Życiowy Planer Ci w tym pomoże i będzie sprawował się równie dobrze jak mnie 🙂 Chętnie zobaczę jak z nim pracujesz – wrzucaj zdjęcia na facebook albo instagram z hasztagiem #życiowyplaner.